Skip to content

„Sprzątanie kodu sprząta kod” czyli jak nie rozmawiać z nowicjuszem

by w dniu 01/15/2013

Jako początkująca wikipedystka, na wszelki wypadek trzykrotnie używająca podglądu przed nieśmiałym wciśnięciem „zapisz”, korzystałam często z pomocy mojego męża, który w tamtym czasie niejedno hasło już zedytował. Kiedyś Awersowy poradził mi: „Przy wykonywaniu edycji, możesz dodatkowo użyć sprzątania kodu”. „Aha. No dobrze, ale co to jest to sprzątanie kodu?” – zapytałam. „No, sprzątanie kodu. Kod sprząta.” – wyjaśnił mi mąż, cokolwiek niewyczerpująco.  „Ale co to znaczy?” dopytałam uparcie. „Robi porządek w kodzie, sprząta go. Rozumiesz?”. Nie, o dziwo nie zrozumiałam, mało tego szczerze się obraziłam i postanowiłam stanowczo, że skoro nie wiem, co to jest, to ja tego nie będę tykać, bo jeszcze, no wiecie, popsuję Wikipedię albo coś i będzie na mnie.

Jednak jakiś czas później użytkowniczka Łeba również doradziła mi sprzątanie kodu. Tyle, że styl w jakim to zrobiła był zupełnie inny – cierpliwie wyjaśniła mi w jaki sposób mogę sprawdzić, co sprzątanie kodu robi, jak, kiedy i po co je stosować. I, o rany, odważyłam się, posprzątałam ten cały kod i okazało się, że Wikipedia nadal stoi. Hurra!

Powyższa historia przypomina mi się często, kiedy trafiam na strony dyskusji nowicjuszy, upstrzone licznymi wpisami od doświadczonych użytkowników, często administratorów. Wpisy te niejednokrotnie przybierają formę wielce enigmatycznych i jakże kształcących wskazówek typu: „Zapomniałeś wstawić infobox do hasła!” (infoco?), „Pamiętaj, żeby umieszczać w haśle interwiki czyli linki do innych Wikipedii” (eee, fajnie, ale niby jak?), „Hasło bez źródeł może być skasowane Ekiem!” (co to są źródła? a co więcej – kim jest ten straszny EK?), „Zdjęcia się wrzuca na Commons, a nie linkuje” (że co się robi z czym?). I tak dalej, i w tym stylu. Żadnej zachęty, wyjaśniania, linku do strony pomocy, za to chłodny ton i mnóstwo niezrozumiałego wikislangu.

W porządku – nie każdego to odstraszy, powiedzmy, że jeden nowicjusz na 20 przeszuka strony pomocy, pogłówkuje, popróbuje i w końcu się dowie, może będzie też miał odwagę podpytać. Ale czy pozostałych 19, tych, którzy albo się zniechęcą od razu i uciekną, albo będą z niewiedzy nadal popełniać te same błędy, to gorszy materiał na wikipedystów? Czy może tracimy cennych użytkowników, tylko dlatego, że nie potrafimy (lub, w pośpiechu, nie chcemy) wyjaśnić im rzeczy dla nas oczywistych? Że zakładamy, że „infbox” jest pojęciem samo się wyjaśniającym, a tylko głupek nie będzie od razu wiedział jak dodawać kategorie?

Mam poczucie, że to, jak zaangażowaną wikipedystką jestem, decydowało się w dużej mierze w moich początkach na Wikipedii. Łeba i Ludmiła Pilecka z dużą serdecznością, cierpliwością i bardzo przystępnie udzielały mi wyjaśnień, dzięki czemu spokojnie poznałam projekt. Awersowy nie umiał mi co prawda wyjaśnić na czym polega sprzątanie kodu, ale zawsze najpierw chwalił moje hasła, a dopiero potem wskazywał co ewentualnie mogłam zrobić jeszcze lepiej. Pjahr przywitał mnie gratulując dobrego początku, co naprawdę mnie ucieszyło, moje hasła zostały zgłoszone do czywiesza, a Maire zaprosiła do wikiprojektu. Jestem przekonana, że dzięki temu, że komunikowano się ze mną właśnie w ten sposób jestem teraz aktywną wikipedystką, autorką haseł, administratorką, wikiprzewodniczką, uwielbiam edytowanie i nie boję się na Wikipedii niczego, za wyjątkiem haseł o wrestlerach i disnejowskich serialach dla młodzieży.

I na tej podstawie pozwoliłam sobie przygotować kilka rad, dotyczących tego, jak traktować nowicjusza, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo, że zostanie w projekcie:

1. Jakkolwiek możemy nad tym ubolewać, to jednak ludzie nie rodzą się ze znajomością wikislangu. Dlatego w wiadomości do nowicjuza po każdym „infoboksie”, „interwiki”, „eku”, „disambigu” itp. zamieść łatwe i klarowne wyjaśnienie o co chodzi, zalinkuj stronę pomocy. Nie zakładaj, że albo nowy się domyśli, albo sobie poszuka. Bo może po prostu się zniechęci i ucieknie, a tego byśmy nie chcieli.
2. Nie wystarczy, że napiszesz nowicjuszowi co ma zrobić. Musisz mu jeszcze wytłumaczyć w jaki sposób. Nie pisz „dodawaj kategorie” tylko wyjaśnij czym są i zalinkuj odpowiednią stronę pomocy. Nie domagaj się źródeł, bez poinformowania, że chodzi po prostu o to, żeby user wyjaśnił skąd zaczerpnął informacje do hasła. Zapewnij, że możesz udzielić dodatkowych wyjaśnień.
3. Daj sobie czas na kontakt z nowicjuszem. OZ-ety już dawno przestały być terenem srogich i krwawych bitew, jakim były przed wprowadzeniem wersji przejrzanych i filtru nadużyć. Niewielkie są szanse, że zorganizowana sitwa wandali przejmie władzę w projekcie tylko dlatego, że oderwałeś się od patrolowania na 15 minut, żeby napisać wyczerpujące wyjaśnienie dla nowicjusza.
4. Zacznij od pochwały. Napisz, że się cieszysz, że nowicjusz chce dołączyć do wikipedystów. Bo przecież się cieszysz, prawda?
5. Motywuj. Wielu starych wikiwyjadaczy może to już nie wzrusza, ale dla nowego użytkownika zobaczenie swojego hasła w czywieszu albo otrzymanie gwiazdy, to naprawdę wielkie wydarzenie. Niech ma poczucie, że jego praca nie ginie w wikigąszczu, ale że ktoś ją zauważa i docenia. Dlatego zgłaszaj do czywiesza, dawaj gwiazdy albo przynajmniej zostaw kilka miłych słów. Niech edytowanie Wikipedii rodzi frajdę, ludzie lubią robić rzeczy budzące w nich zadowolenie.
6. Pokaż, że Wikipedia to społeczność. Zaproś do wikiprojektu, zaproponuj współpracę, zaoferuj pomoc albo pokaż jak tej pomocy poszukać. Niech od razu czuje, że jest częścią zespołu pochłoniętego pracą nad wspólnym celem.
7. Uwierz w IP-ka. Naprawdę – niezalogowany edytor to nie jest synonim wandala. Nie zakładaj, że brak konta jest tożsamy z chęcią zniszczenia projektu. Wiem, że trudniej być empatycznym wobec kogoś bezimiennego, ale jednak się postaraj – jeśli widać, że IP-ek przyszedł wykonać edycję, a nie wandalizm, to nie załatwiaj go bezosobowym testem, napisz coś, powiedz coś miłego, wyjaśnij. Z opowieści wikipedystów wiem, że często przygoda z projektem zaczyna się od edytowania anonimowego.
8. Jeśli jesteś adminem, nie wahaj się dać redaktora wcześniej komuś, kto wyraźnie ma potencjał. Jeśli nie jesteś – wskazuj adminom komu warto te uprawnienia włączyć. Nie ma sensu czekać z tym uprawnieniem dłużej niż to konieczne, jeśli ktoś wyraźnie nie chce wandalizować, radzi sobie z wikikodem i robi pożyteczną pracę, to niech ma tego redaktora niezależnie od liczby edycji. Po pierwsze – to odciąży i tak już przepracowanych wojowników walczących na froncie zdezaktualizowanych wersji przejrzanych, po drugie – użytkownik poczuje, że ktoś docenił jego pracę i będzie musiał się irytować czekając na przejrzenie swojej edycji.
9. Personalizuj wiadomości. Staraj się unikać testów, które kierowane są do każdego i do nikogo. Możesz przygotować sobie w brudnopisie kilka gotowych wiadomości na najczęstsze problemy, ale za każdym razem dopasowuj je tak, żeby brzmiały życzliwie i osobiście.
10. Ale przede wszystkim – nie zapominaj o swoich początkach. Nikt nie rodzi się pogromcą OZ-etów, czempionem artykułów na medal, kosiarzem wandalizmów, każdy kiedyś wciskał przycisk „edytuj” po raz pierwszy i miał przed sobą drogę, na której musiał się wiele nauczyć. Pamiętaj o tym za każdym razem, kiedy piszesz do nowicjusza.

Reklamy

From → Magalia

3 Komentarze
  1. Całkiem niedawno był sitenotice dla nowicjuszy, w którym zachęcano ich, żeby pisali co jest złe na Wikipedii. Pisano w nim o „kodzie artykułu”. Wątpię, że dużo osób zrozumiało co to ten „kod”. Chęci często są, ale niektóre słownictwo jest tak wrośnięte, że można nie zauważyć, że się napisało coś niezrozumiałego. Co do punktu trzeciego to na wykładzie na GDJ usłyszałem, że indywidualne podejście to dobry pomysł, ale nie ma czasu, żeby traktować ludzi jednostkowo. Zgadzam się z tym wszystkim, o czym piszesz, ale żeby to działało, to musi zmienić się podejście do użytkownika – musi się stać człowiekiem, a nie nickiem czy czterema oktetami. Konkretne rady mogą się przydać, ale Wikipedystom jest potrzebne totalne przebudowanie stosunku do nowych. Wtedy te rady będą oczywiste dla każdego, tak jak dla Ciebie są oczywiste i nie musi Cię ich uczyć inna osoba. Będą wynikały z ideologii, nie będą poniekąd „wymuszane” („radzą mi być miłym” kontra „jestem miły”). Nie widziałem takiej woli u wikipedystów. Piszesz, że odejście na 15 sekund od OZ nie spowoduje zawalenia się projektu i to prawda, ale część użytkowników „z wyżyn” myśli, że jednak się zawali. I jak ich przekonać? Ja straciłem nadzieję, że większa grupa to zrozumie. Fajnie, że są ludzie jak Wy, ale w pojedynkę można być wyjątkiem, a celem jest norma.

    Żadnych ataków osobistych jest przykładem takiego wymuszania zachowania, które powinno być oczywiste. A wymuszanie skutkuje tym, że można tego używać jako broni, bo nie ma wyjątków od prawa.

  2. Zgadzam się, że właściwie te rzeczy powinny być oczywiste, a pewne zachowania powinny być automatyczne, a nie wyuczone. Ale żeby wytworzył się pewien standard zachowań, trzeba zwracać uwagę na to, jak powinien wyglądać. Ja zresztą jestem przekonana o dobrej woli doświadczonych użytkowników, którzy zasypują userów wikislangiem – myślę, że tak jak piszesz, to słownictwo na tyle wrośnięte, że się zapomina, że ono nie jest zrozumiałe dla każdego. Ludzie na OZ-etach mają (całkowicie słuszne!) przekonanie, że wykonują niezbędną i trudną pracę, ale być może za bardzo przywykliśmy uważać, że to teren, na którym przede wszystkim odstrzeliwuje się wandalizmy, a przecież – co równie ważne – to teren, na którym pomaga się nowicjuszom wejść w Wikipedię. Z moich obserwacji wynika, że w kontaktach z nowicjuszami zdarzają się niezręczności nawet bardzo dobrym doświadczonym wikipedystom, którzy naprawdę chcą dobrze, ale albo się spieszą, albo działają automatycznie, albo nie mają świadomości pewnych rzeczy. Nie mam oczywiście nadziei, że ten wpis spowoduje jakąś drastyczną zmianę, ale, podobnie jak twój wykład na GDJ, ma przypomnieć o pewnych rzeczach i spowodować mniej automatyczne działanie. Małymi kroczkami, może te rzeczy się zmienią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: