Skip to content

Admin z zielonym listkiem

by w dniu 04/22/2011

Sytuacja wcale nie tak rzadka: pokonawszy ciernistą drogę PUA, zniósłszy z pogodnym uśmiechem głosy przeciw, dzielnie zmierzywszy się z lawiną pytań mądrych, głupich, podstępnych, oczywistych i tych niezwiązanych z tematem, wikipedysta otrzymuje uprawnienia admina; zasady mógłby recytować z pamięci, ustalenia społeczności ma właściwie wytatuowane na zwojach mózgowych, nowicjuszy kocha miłością braterską, projekt uwielbia z całego serducha, strony pomocy zna dobrze, radośnie wyrusza więc na swoje pierwsze OZ-ety. I w wielu przypadkach – zaczyna popełniać stosy błędów i zbierać za nie grad bur i ochrzanów, całkiem zasłużonych. Nie dzieje się tak z każdym – niektórzy w adminowanie wskakują od razu i bez większych problemów, innych jednak czekają ciut bardziej skomplikowane początki. Nie oznacza to wcale, że ci drudzy będą gorszymi adminami, czy że zostali błędnie wybrani. Adminowanie to, podobnie jak jazda samochodem, pewna techniczna umiejętność, w której sukces stanowi wypadkową znajomości reguł, praktyki i intuicji, przy czym to dwa pierwsze są tutaj kluczowe. Kłopot polega na tym, że, w przeciwieństwie do początkujących kierowców, debiutujący admini nie dysponują żadnymi próbnymi jazdami, nie mają pomocy instruktora, wiedzą właściwie tyle, ile sobie przeczytali, zauważyli lub dopytali. Po pewnym czasie (krótszym lub dłuższym) większość zielonolistkowych adminów załapie o co chodzi i doskonale przyswoi sobie OZ-etowy uzus. Ale niejeden z nich po drodze kilka kraks zaliczy. Przy czym kraksy te nie będą wynikiem złej woli, nieznajomości zasad czy braku odpowiedzialności, ale braku pomocy i odpowiedniej praktyki. Tak jak wdrożenie się w projekt wymagało od każdego z nas trochę czasu, tak wdrożenie się w adminowanie i oswojenie z przyciskami, może nie przyjść natychmiastowo. O ile jednak błędy popełniane przez początkujących edytorów wychwycić i poprawić może każdy, o tyle błędy nowych adminów są trudniejsze do wyłapania i posprzątania, gdyż wymaga to posiadania uprawnień. Być może więc należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem instytucji Adminów-Przewodników, którzy służyliby koleżeńską pomocą i opieką nowym miotlarzom? Zerkali w ich rejestry operacji, odpowiadali na pytania, zwracali uwagę, jeśli będzie trzeba i chwalili jeśli tylko okazja się nadarzy? Opieka taka mogłaby trwać np. przez miesiąc i winna być (moim zdaniem) obowiązkowa. Zdarzało się, że w przeszłości coś podobnego bywało stosowane nieformalnie – Awersowym (zgodnie ze złożonym na PUA zapewnieniem) zaopiekował się Wpedzich, który wyuczył go admińskiego fachu, uważnie śledząc poczynania podopiecznego, wskazując potknięcia i podpowiadając w sytuacjach problemowych. Awersowy ten admiński tutorial bardzo sobie chwali, tak jak ja z kolei cenię sobie pomoc i radę, którą Awersowy udzielił mi w moich admińskich początkach. Admin wprowadzony przez innego admina otrzaskuje się z przyciskami szybciej, lepiej rozumie sposoby i warunki korzystania z uprawnień, ale też zwyczajniej czuje się bezpieczniej i bardziej komfortowo na początku swojej działalności miotlarza. Cała społeczność z kolei mogłaby być uspokojona faktem, że nowy admin jest szkolony, pilnowany i kontrolowany szczególnie intensywnie (wiadomo, że wzajemna kontrola adminów tak czy inaczej zawsze ma miejsce) i mogłaby być  przychylniejsza w rozpatrywaniu admińskich kandydatur (a adminów ciągle nam zbyt mało). Nie wiem czy taki opiekun miałby być wybierany na liście admińskiej czy w przestrzeni projektu, przed, w trakcie czy po PUA, czy to podopieczny miałby się zgłaszać do admina-przewodnika czy może odwrotnie – wszystko to są detale, do wypracowania w dyskusji z innymi. Mam jednak przekonanie, że sama propozycja na pewno warta jest co najmniej uważnego zastanowienia. A tymczasem obecnym i przyszłym adminom życzę szerokiej drogi i bezwypadkowej jazdy ;-)

Reklamy

From → Magalia

4 komentarze
  1. „strony pomocy zna dobrze” podoba mi się tak sugestia że stron pomocy nie sposób znać świetnie :)

  2. Żeby je znać świetnie najpierw należałoby je wszystkie znaleźć i zidentyfikować. A taki to się chyba jeszcze nie narodził ;)

Trackbacks & Pingbacks

  1. Administrator Wikipedii? – fucha najmocniej przereklamowana | Tar Lócesilion
  2. Administrator Wikipedii – fucha najbardziej przereklamowana | Tar Lócesilion

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: