Skip to content

Wikipedia w filmie

W produkcjach filmowych widzowie często szukają błędów, które potem stają się kanwą żartów (gaśnica w rydwanie itp.), więc dla odmiany chciałbym pochwalić twórców za dopracowanie jednego, niby mało istotnego szczegółu ;).

Otóż w Dziewczynie z tatuażem (2011) pojawia się zbliżenie na przeglądarkę internetową z (nieistniejącym w rzeczywistości) artykułem w Wikipedii o osobie Hansa-Erika Vennerströma (około 9 min. 40 sek.). Chociaż ujęcie jest bardzo krótkie (1-2 sek.), to wszystkie szczegóły tej „strony” zgadzają się z prawdziwą Wikipedią co do joty – layout, definicja z datą urodzenia, infobox, przypisy (w spisie treści widać nawet sekcję „References”)! Również adres internetowy wygląda na prawdziwy. Jednak na angielskiej Wikipedii pod hasłem „Hans-Erik Vennerström” nie tylko nie ma artykułu – także log usunięć jest czysty. Oznacza to, że artykuł nie został utworzony przez twórców filmu „na chwilę”, by tylko zrobić zrzut ekranu. Grafik musiał się więc nieco napracować, aby „podrobić” wygląd prawdziwego hasła. Dziwić może tylko stare logo i skórka monobook – skoro zmiana layoutu nastąpiła w maju 2010 roku, a pierwsze zdjęcia zaczęto kręcić kilka miesięcy później… Czyżby w ferworze produkcji nie zauważono, że wygląd Wikipedii nieco się zmienił? :)

Reklamy

„Sprzątanie kodu sprząta kod” czyli jak nie rozmawiać z nowicjuszem

by

Jako początkująca wikipedystka, na wszelki wypadek trzykrotnie używająca podglądu przed nieśmiałym wciśnięciem „zapisz”, korzystałam często z pomocy mojego męża, który w tamtym czasie niejedno hasło już zedytował. Kiedyś Awersowy poradził mi: „Przy wykonywaniu edycji, możesz dodatkowo użyć sprzątania kodu”. „Aha. No dobrze, ale co to jest to sprzątanie kodu?” – zapytałam. „No, sprzątanie kodu. Kod sprząta.” – wyjaśnił mi mąż, cokolwiek niewyczerpująco.  „Ale co to znaczy?” dopytałam uparcie. „Robi porządek w kodzie, sprząta go. Rozumiesz?”. Nie, o dziwo nie zrozumiałam, mało tego szczerze się obraziłam i postanowiłam stanowczo, że skoro nie wiem, co to jest, to ja tego nie będę tykać, bo jeszcze, no wiecie, popsuję Wikipedię albo coś i będzie na mnie.

Jednak jakiś czas później użytkowniczka Łeba również doradziła mi sprzątanie kodu. Tyle, że styl w jakim to zrobiła był zupełnie inny – cierpliwie wyjaśniła mi w jaki sposób mogę sprawdzić, co sprzątanie kodu robi, jak, kiedy i po co je stosować. I, o rany, odważyłam się, posprzątałam ten cały kod i okazało się, że Wikipedia nadal stoi. Hurra!

Powyższa historia przypomina mi się często, kiedy trafiam na strony dyskusji nowicjuszy, upstrzone licznymi wpisami od doświadczonych użytkowników, często administratorów. Wpisy te niejednokrotnie przybierają formę wielce enigmatycznych i jakże kształcących wskazówek typu: „Zapomniałeś wstawić infobox do hasła!” (infoco?), „Pamiętaj, żeby umieszczać w haśle interwiki czyli linki do innych Wikipedii” (eee, fajnie, ale niby jak?), „Hasło bez źródeł może być skasowane Ekiem!” (co to są źródła? a co więcej – kim jest ten straszny EK?), „Zdjęcia się wrzuca na Commons, a nie linkuje” (że co się robi z czym?). I tak dalej, i w tym stylu. Żadnej zachęty, wyjaśniania, linku do strony pomocy, za to chłodny ton i mnóstwo niezrozumiałego wikislangu.

W porządku – nie każdego to odstraszy, powiedzmy, że jeden nowicjusz na 20 przeszuka strony pomocy, pogłówkuje, popróbuje i w końcu się dowie, może będzie też miał odwagę podpytać. Ale czy pozostałych 19, tych, którzy albo się zniechęcą od razu i uciekną, albo będą z niewiedzy nadal popełniać te same błędy, to gorszy materiał na wikipedystów? Czy może tracimy cennych użytkowników, tylko dlatego, że nie potrafimy (lub, w pośpiechu, nie chcemy) wyjaśnić im rzeczy dla nas oczywistych? Że zakładamy, że „infbox” jest pojęciem samo się wyjaśniającym, a tylko głupek nie będzie od razu wiedział jak dodawać kategorie?

Mam poczucie, że to, jak zaangażowaną wikipedystką jestem, decydowało się w dużej mierze w moich początkach na Wikipedii. Łeba i Ludmiła Pilecka z dużą serdecznością, cierpliwością i bardzo przystępnie udzielały mi wyjaśnień, dzięki czemu spokojnie poznałam projekt. Awersowy nie umiał mi co prawda wyjaśnić na czym polega sprzątanie kodu, ale zawsze najpierw chwalił moje hasła, a dopiero potem wskazywał co ewentualnie mogłam zrobić jeszcze lepiej. Pjahr przywitał mnie gratulując dobrego początku, co naprawdę mnie ucieszyło, moje hasła zostały zgłoszone do czywiesza, a Maire zaprosiła do wikiprojektu. Jestem przekonana, że dzięki temu, że komunikowano się ze mną właśnie w ten sposób jestem teraz aktywną wikipedystką, autorką haseł, administratorką, wikiprzewodniczką, uwielbiam edytowanie i nie boję się na Wikipedii niczego, za wyjątkiem haseł o wrestlerach i disnejowskich serialach dla młodzieży.

I na tej podstawie pozwoliłam sobie przygotować kilka rad, dotyczących tego, jak traktować nowicjusza, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo, że zostanie w projekcie:

1. Jakkolwiek możemy nad tym ubolewać, to jednak ludzie nie rodzą się ze znajomością wikislangu. Dlatego w wiadomości do nowicjuza po każdym „infoboksie”, „interwiki”, „eku”, „disambigu” itp. zamieść łatwe i klarowne wyjaśnienie o co chodzi, zalinkuj stronę pomocy. Nie zakładaj, że albo nowy się domyśli, albo sobie poszuka. Bo może po prostu się zniechęci i ucieknie, a tego byśmy nie chcieli.
2. Nie wystarczy, że napiszesz nowicjuszowi co ma zrobić. Musisz mu jeszcze wytłumaczyć w jaki sposób. Nie pisz „dodawaj kategorie” tylko wyjaśnij czym są i zalinkuj odpowiednią stronę pomocy. Nie domagaj się źródeł, bez poinformowania, że chodzi po prostu o to, żeby user wyjaśnił skąd zaczerpnął informacje do hasła. Zapewnij, że możesz udzielić dodatkowych wyjaśnień.
3. Daj sobie czas na kontakt z nowicjuszem. OZ-ety już dawno przestały być terenem srogich i krwawych bitew, jakim były przed wprowadzeniem wersji przejrzanych i filtru nadużyć. Niewielkie są szanse, że zorganizowana sitwa wandali przejmie władzę w projekcie tylko dlatego, że oderwałeś się od patrolowania na 15 minut, żeby napisać wyczerpujące wyjaśnienie dla nowicjusza.
4. Zacznij od pochwały. Napisz, że się cieszysz, że nowicjusz chce dołączyć do wikipedystów. Bo przecież się cieszysz, prawda?
5. Motywuj. Wielu starych wikiwyjadaczy może to już nie wzrusza, ale dla nowego użytkownika zobaczenie swojego hasła w czywieszu albo otrzymanie gwiazdy, to naprawdę wielkie wydarzenie. Niech ma poczucie, że jego praca nie ginie w wikigąszczu, ale że ktoś ją zauważa i docenia. Dlatego zgłaszaj do czywiesza, dawaj gwiazdy albo przynajmniej zostaw kilka miłych słów. Niech edytowanie Wikipedii rodzi frajdę, ludzie lubią robić rzeczy budzące w nich zadowolenie.
6. Pokaż, że Wikipedia to społeczność. Zaproś do wikiprojektu, zaproponuj współpracę, zaoferuj pomoc albo pokaż jak tej pomocy poszukać. Niech od razu czuje, że jest częścią zespołu pochłoniętego pracą nad wspólnym celem.
7. Uwierz w IP-ka. Naprawdę – niezalogowany edytor to nie jest synonim wandala. Nie zakładaj, że brak konta jest tożsamy z chęcią zniszczenia projektu. Wiem, że trudniej być empatycznym wobec kogoś bezimiennego, ale jednak się postaraj – jeśli widać, że IP-ek przyszedł wykonać edycję, a nie wandalizm, to nie załatwiaj go bezosobowym testem, napisz coś, powiedz coś miłego, wyjaśnij. Z opowieści wikipedystów wiem, że często przygoda z projektem zaczyna się od edytowania anonimowego.
8. Jeśli jesteś adminem, nie wahaj się dać redaktora wcześniej komuś, kto wyraźnie ma potencjał. Jeśli nie jesteś – wskazuj adminom komu warto te uprawnienia włączyć. Nie ma sensu czekać z tym uprawnieniem dłużej niż to konieczne, jeśli ktoś wyraźnie nie chce wandalizować, radzi sobie z wikikodem i robi pożyteczną pracę, to niech ma tego redaktora niezależnie od liczby edycji. Po pierwsze – to odciąży i tak już przepracowanych wojowników walczących na froncie zdezaktualizowanych wersji przejrzanych, po drugie – użytkownik poczuje, że ktoś docenił jego pracę i będzie musiał się irytować czekając na przejrzenie swojej edycji.
9. Personalizuj wiadomości. Staraj się unikać testów, które kierowane są do każdego i do nikogo. Możesz przygotować sobie w brudnopisie kilka gotowych wiadomości na najczęstsze problemy, ale za każdym razem dopasowuj je tak, żeby brzmiały życzliwie i osobiście.
10. Ale przede wszystkim – nie zapominaj o swoich początkach. Nikt nie rodzi się pogromcą OZ-etów, czempionem artykułów na medal, kosiarzem wandalizmów, każdy kiedyś wciskał przycisk „edytuj” po raz pierwszy i miał przed sobą drogę, na której musiał się wiele nauczyć. Pamiętaj o tym za każdym razem, kiedy piszesz do nowicjusza.

5 łatwych sposobów na jeszcze lepszą Wikipedię

by

Tę notkę chciałabym skierować do czytelników Wikipedii, a więc do wszystkich, którzy lubią swoją Wikipedię, korzystają często z jej pomocy  i chcą, żeby dawała im z siebie jeszcze więcej.

Bo widzisz, drogi czytelniku, w przeciwieństwie do wielu innych stron, Wikipedia nie jest tworzona przez jakichś „onych”, nie jest odizolowana od swoich odbiorców, przeciwnie – należy przede wszystkim właśnie do nich.  Jest również twoja i również od ciebie zależy, co będzie miała ci do zaoferowania. Co zrobić, żeby była jeszcze lepsza? Wykorzystaj któryś (lub wszystkie!) z podanych niżej sposobów.

1. Zostań współtwórcą Wikipedii. To najlepsze, co możesz dla niej zrobić – podarować jej swoją wiedzę i umiejętności. Każdy człowiek ma coś cennego, czym może podzielić się z Wikipedią, naprawdę. Możesz rozbudowywać, poprawiać i pisać hasła związane z twoim wykształceniem, pasją, pracą. Nieważne, czy to twój ulubiony serial czy fizyka jądrowa – Wikipedia chętnie przyjmie twoją pomoc. Nie czujesz się na siłach, żeby pomagać merytorycznie? Nie ma sprawy – możesz pomóc poprawiać ortografię i interpunkcję haseł, tłumaczyć artykuły z innych wersji językowych, pomagać od strony technicznej, porządkować hasła, pilnować czy artykuły nie są wandalizowane itp, itd. Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić. I nie martw się, jeśli nie możesz poświęcić Wikipedii wiele czasu – ona będzie wdzięczna za każde, nawet najmniejsze zaangażowanie. Nie wiesz jak zacząć? Znajdź  na tej stronie wikiprzewodnika, który chętnie wprowadzi cię w edytowanie i odpowie na wszystkie pytania albo wykonaj przyjazny samouczek, który szybko pomoże ci wdrożyć się w podstawy.

2. Pomóż zilustrować hasła. Jesteś autorem dobrej jakości fotografii, które mogłyby zilustrować hasła o zabytkach, miejscach, ludziach itp.? Świetnie! Załóż konto na Commons, repozytorium materiałów multimedialnych wykorzystywanych w Wikipedii i na jej projektach siostrzanych, a następnie załaduj swoje fotografie. Tu znów przyda się pomoc, któregoś z Wikiprzewodników, którzy wprowadzą cię w sposób przesyłania ilustracji i kwestie związane z licencjami i prawami autorskimi. Warto dać ilustracje Wikipedii – hasło zilustrowane ma większą wartość informacyjną, a zobaczenie swojego zdjęcia w haśle największej internetowej encyklopedii to ogromna satysfakcja!

3. Przekaż 1% podatku na Stowarzyszenie Wikimedia Polska. Stowarzyszenie Wikimedia Polska (nr KRS0000244732) wspiera twórców polskiej Wikipedii, m.in. oferując im granty na zakup materiałów źródłowych potrzebnych przy pisaniu haseł, organizując warsztaty dla potencjalnych edytorów, wydając bezpłatne publikacje służące promocji Wikipedii i jej edytowania, organizując konkursy i ekspedycje w celu pozyskiwaniu cennej dokumentacji fotograficznej i na wiele, wiele innych sposobów (dokładne informacje możesz znaleźć na tej stronie), wspierając Stowarzyszenie wesprzesz wikipedystów w pracy nad twoją wolną encyklopedią, dzięki czemu będzie ona jeszcze lepsza.

4. Bądź aktywnym czytelnikiem. Pamiętaj, w przeciwieństwie do innych encyklopedii, Wikipedia może być aktywnie współtworzona przez swoich czytelników. Nie musisz być tylko odbiorcą, możesz być też redaktorem, korektorem i weryfikatorem tej encyklopedii! To naprawdę bardzo łatwe – jeśli jakaś informacja wydaje ci się błędna, koniecznie powiadom o tym edytorów, korzystając ze znajdującego się po lewej stronie ekranu przycisku „zgłoś błąd” (w sekcji „Dla czytelników”), jeśli to możliwe – podaj im też źródło, na podstawie którego uzyskałeś inne niż w haśle informacje. Jeśli w haśle znajduje się błąd interpunkcyjny lub ortograficzny, śmiało naciśnij przycisk „edytuj” znajdujący się na górze strony i popraw go; to zajmie ci tylko chwilę i nie wymaga nawet założenia konta. Jeśli masz jakiekolwiek inne merytoryczne uwagi związane z hasłem, opublikuj je na stronie dyskusji artykułu. Za każdy z tych drobiazgów Wikipedia będzie ci niezwykle wdzięczna, gdyż przyczynią się one do poprawy jakości haseł.

5. Podziękuj za dobre hasło. Czytasz artykuł, który ci się podoba? Może warto dać znać jego autorowi, że wykonał dobrą robotę? Jak to zrobić? Każdy artykuł ma zakładkę „Historia i autorzy”, kliknij na nią, zobaczysz stronę, na której widnieje lista wszystkich autorów hasła, opisy wprowadzonych przez nich zmian i liczba dodanych znaków. Wyszukaj nick kogoś, kto utworzył hasło lub kto zaznaczył w opisie zmian, że je rozbudował albo dodał sporo poprawek (czasami może być bardzo wielu autorów, spróbuj jednak wybrać kogoś, kto wydaje się właściwy, najwyżej on sam podzieli się pochwałą z innymi osobami, z którymi współpracował), obok nicka widać będzie napis „dyskusja”, kliknięcie na niego przeniesie cię do strony dyskusji danego wikipedysty, znajdź na jej górze przycisk „dodaj temat”, a następnie napisz kilka miłych słów do autora hasła, pamiętając o tym, by zaznaczyć o jaki artykuł chodzi. Pamiętaj – wikipedyści to wolontariusze, nie otrzymują żadnego wynagrodzenia za swoją pracę, nie ma więc dla nich nic cenniejszego i bardziej motywującego niż wdzięczność czytelników. Wiedząc, że ich praca komuś się przydała, będą bardziej zmotywowani do tworzenia jeszcze lepszej Wikipedii dla ciebie :-)

Każdy z wymienionych przeze mnie sposobów to metoda na trochę lepszą Wikipedię. Jeszcze bardziej aktualną, wiarygodną, obszerną i czytelną. Na taką Wikipedię, jakiej jako czytelnik oczekujesz :)

Rozszerzenie WikiLove

Dwa dni temu na oficjalnym blogu Fundacji Wikimedia pojawił się wpis informujący o planach testowego wprowadzenia na angielskiej Wikipedii rozszerzenia o nazwie WikiLove. Ma ono wprowadzić do interfejsu zalogowanych użytkowników ikonkę czerwonego serduszka na pasku zakładek obok gwiazdki symbolizującej dodanie strony do obserwowanych (mowa oczywiście o skórce Vector, nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać na monobooku). Czyli będzie to wyglądać tak:

Według zamierzeń serduszko ma pojawiać się tylko na stronach innych użytkowników. Po kliknięciu na nie otworzy się okno, w którym – o ile dobrze zrozumiałem – wpiszemy podziękowania lub skorzystamy ze skonfigurowanego wcześniej szablonu podziękowań dodając zasugerowaną przez to rozszerzenie grafikę z Commons (gwiazdki, kwiatki i inne). Wpis pojawi się oczywiście na stronie dyskusji użytkownika. Same jednak szczegóły działania nie są ważne, ważniejsze jest pytanie, czy takie rozszerzenie ma sens.

Na informację o planach Fundacji natrafiłem na portalu OSNews, który powtórzył ją za innym anglojęzycznym portalem. W pierwszym odruchu taki pomysł wzbudził mój sprzeciw – przecież Wikipedia nie jest portalem społecznościowym! Owszem, tworzymy społeczność i chętnie spotykamy się na żywo, kontaktujemy się przez Facebooka czy komunikatory, jednak sama Wikipedia jest projektem internetowej encyklopedii, a nie portalem towarzyskim czy randkowym. Sam swoim oburzeniem podzieliłem się na Facebooku właśnie! :) Jednak lektura fundacyjnego wpisu na wspomnianym oficjalnym blogu pozwoliła na chłodno spojrzeć na ten pomysł. Otóż autorzy podpierają się wynikami najnowszych badań opublikowanych na stronie Meta. W badaniu tym między innymi wzięto pod lupę wpisy na stronach nowych użytkowników na przestrzeni lat 2005-2011 i podzielono je na cztery kategorie: teaching (nauczenie)criticism (krytyka)praise/thanks (pochwała/podziękowanie)warning (ostrzeżenie). Poniższy wykres przedstawia zmianę tendencji od 2005 do chwili obecnej:

Licencja: CC-BY-SA 3.0, Autor: Staeiou, źródło: Wikimedia Commons

Widać wyraźnie, że stosunek podziękowań i pochwał zmalał w stosunku do ostrzeżeń i krytyki. To tendencja bardzo niepokojąca – odstraszamy bowiem nowych edytorów, zrażamy do siebie użytkowników. Znajomy przedsiębiorca, który od 20 lat prowadzi w Polsce duży sklep mawia, że dla każdego klienta trzeba być grzecznym i uprzejmym choćby z tego powodu, że źle potraktowany klient wyjdzie ze sklepu i opowie o swojej historii 20 swoim znajomym, a spośród nich 10 opowie o niej dalszym znajomym i rodzinie… W ten sposób jeden niezadowolony człowiek to potencjalna strata kilkudziesięciu innych klientów. Przedkładając to na Wikipedię – źle potraktowany nowy użytkownik opowie o tym, jak został został potraktowany na swoim profilu na Facebooku, streści rodzinie, a może nawet napisze na ten temat notkę na swoim blogu. Z jego opowieścią zapozna się mnóstwo ludzi, którzy zapamiętają sobie, że Wikipedii nie warto edytować, bo np. siedzą tam sfrustrowane chamy. Przekonanie ich, że jednak warto spróbować edytować będzie już dużo trudniejsze niż kogoś, kto o edytowaniu i Wikipedii nie wie nic.

Na ten temat napisano już jednak wiele i nie chciałbym powtarzać w kółko tych samych komunałów. Cieszę się więc, że gdzieś ktoś zaproponował jakieś praktyczne rozwiązanie tego problemu. Czy się jednak sprawdzi? Bardzo trudno jest to przewidzieć. Już 29 czerwca rozszerzenie zostanie wprowadzone na angielskiej Wikipedii (jednak nie dla wszystkich – by go używać i tak trzeba będzie zaznaczyć odpowiednią opcję w ustawieniach konta) i wtedy zobaczymy, czy tendencja się odwróci.

Czego sobie i Wam życzę.

Admin z zielonym listkiem

by

Sytuacja wcale nie tak rzadka: pokonawszy ciernistą drogę PUA, zniósłszy z pogodnym uśmiechem głosy przeciw, dzielnie zmierzywszy się z lawiną pytań mądrych, głupich, podstępnych, oczywistych i tych niezwiązanych z tematem, wikipedysta otrzymuje uprawnienia admina; zasady mógłby recytować z pamięci, ustalenia społeczności ma właściwie wytatuowane na zwojach mózgowych, nowicjuszy kocha miłością braterską, projekt uwielbia z całego serducha, strony pomocy zna dobrze, radośnie wyrusza więc na swoje pierwsze OZ-ety. I w wielu przypadkach – zaczyna popełniać stosy błędów i zbierać za nie grad bur i ochrzanów, całkiem zasłużonych. Nie dzieje się tak z każdym – niektórzy w adminowanie wskakują od razu i bez większych problemów, innych jednak czekają ciut bardziej skomplikowane początki. Nie oznacza to wcale, że ci drudzy będą gorszymi adminami, czy że zostali błędnie wybrani. Adminowanie to, podobnie jak jazda samochodem, pewna techniczna umiejętność, w której sukces stanowi wypadkową znajomości reguł, praktyki i intuicji, przy czym to dwa pierwsze są tutaj kluczowe. Kłopot polega na tym, że, w przeciwieństwie do początkujących kierowców, debiutujący admini nie dysponują żadnymi próbnymi jazdami, nie mają pomocy instruktora, wiedzą właściwie tyle, ile sobie przeczytali, zauważyli lub dopytali. Po pewnym czasie (krótszym lub dłuższym) większość zielonolistkowych adminów załapie o co chodzi i doskonale przyswoi sobie OZ-etowy uzus. Ale niejeden z nich po drodze kilka kraks zaliczy. Przy czym kraksy te nie będą wynikiem złej woli, nieznajomości zasad czy braku odpowiedzialności, ale braku pomocy i odpowiedniej praktyki. Tak jak wdrożenie się w projekt wymagało od każdego z nas trochę czasu, tak wdrożenie się w adminowanie i oswojenie z przyciskami, może nie przyjść natychmiastowo. O ile jednak błędy popełniane przez początkujących edytorów wychwycić i poprawić może każdy, o tyle błędy nowych adminów są trudniejsze do wyłapania i posprzątania, gdyż wymaga to posiadania uprawnień. Być może więc należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem instytucji Adminów-Przewodników, którzy służyliby koleżeńską pomocą i opieką nowym miotlarzom? Zerkali w ich rejestry operacji, odpowiadali na pytania, zwracali uwagę, jeśli będzie trzeba i chwalili jeśli tylko okazja się nadarzy? Opieka taka mogłaby trwać np. przez miesiąc i winna być (moim zdaniem) obowiązkowa. Zdarzało się, że w przeszłości coś podobnego bywało stosowane nieformalnie – Awersowym (zgodnie ze złożonym na PUA zapewnieniem) zaopiekował się Wpedzich, który wyuczył go admińskiego fachu, uważnie śledząc poczynania podopiecznego, wskazując potknięcia i podpowiadając w sytuacjach problemowych. Awersowy ten admiński tutorial bardzo sobie chwali, tak jak ja z kolei cenię sobie pomoc i radę, którą Awersowy udzielił mi w moich admińskich początkach. Admin wprowadzony przez innego admina otrzaskuje się z przyciskami szybciej, lepiej rozumie sposoby i warunki korzystania z uprawnień, ale też zwyczajniej czuje się bezpieczniej i bardziej komfortowo na początku swojej działalności miotlarza. Cała społeczność z kolei mogłaby być uspokojona faktem, że nowy admin jest szkolony, pilnowany i kontrolowany szczególnie intensywnie (wiadomo, że wzajemna kontrola adminów tak czy inaczej zawsze ma miejsce) i mogłaby być  przychylniejsza w rozpatrywaniu admińskich kandydatur (a adminów ciągle nam zbyt mało). Nie wiem czy taki opiekun miałby być wybierany na liście admińskiej czy w przestrzeni projektu, przed, w trakcie czy po PUA, czy to podopieczny miałby się zgłaszać do admina-przewodnika czy może odwrotnie – wszystko to są detale, do wypracowania w dyskusji z innymi. Mam jednak przekonanie, że sama propozycja na pewno warta jest co najmniej uważnego zastanowienia. A tymczasem obecnym i przyszłym adminom życzę szerokiej drogi i bezwypadkowej jazdy ;-)

Dyskryminacja kobiet w Wikipedii? Spojrzenie z wewnątrz

by

W ostatnim czasie głośno było o niedoborze kobiet w środowisku Wikipedii i jej projektów siostrzanych; temat pojawiał się na licznych listach dyskusyjnych i blogach (warto zerknąć na tę stronę aby wyrobić sobie wstępne rozeznanie). Teraz  dyskusja rozgorzała także w Polsce m.in. na liście dyskusyjnej pl-wiki czy na facebookowym profilu Fundacji Feminoteka. Być może więc, jako kobieta i edytorka, powinnam wypowiedzieć się ze swojej perspektywy.

Nie chcę podejmować kwestii czy problem zbyt małej (szacowanej na zaledwie 15%) ilości kobiet wśród edytorów Wikipedii jest rzeczywisty czy wydumany – dla mnie jego istnienie jest całkowicie oczywiste. Nie chcę też zastanawiać się nad wszystkimi możliwymi powodami takiej sytuacji, bo sprawa wydaje mi się zbyt złożona jak na pojedynczą notkę. Chciałabym natomiast odnieść się do bardzo konkretnej, powtarzanej np. na wspomnianym wyżej profilu FF, tezie głoszącej że: na polskiej Wikipedii jest niewiele kobiet, ponieważ zniechęca je atmosfera seksizmu.

Czy faktycznie polska Wikipedia jest seksistowska? Czy kobiety traktowane są na niej z protekcjonalnie? Czy są marginalizowane w społeczności, czy trudniej im się przebić, zaistnieć, skutecznie wypowiedzieć? I czy to właśnie zniechęca kobiety do współtworzenia tej encyklopedii?

Nie wynika tak z moich osobistych doświadczeń – analizując dzisiaj długo moją historię jako części społeczności Wikipedii nie doszukałam się żadnego przykładu zachowania, które mogłabym odczuć jako seksistowskie. Zdarzało się (któremuż adminowi się nie zdarza?), że byłam celem zaczepek, ale były to takie zaczepki, jakie wpisane są w koszta adminowania  i interweniowania w sytuacjach trudnych, niezależnie od płci. Nie padła w moim kierunku seksistowska wypowiedź (a czytałam np. kiedyś relacje edytorek anglojęzycznej Wikipedii, które spotykały wulgarne i niesmaczne ataki osobiste o wyraźnym mizoginistycznym podłożu), nie miałam wrażenia, że jest mi trudniej (przeciwnie – kobiety, jako że jest ich mniej, są łatwiej zauważalne, dzięki czemu szybciej doczekują się pomocy czy uznania niż edytorzy-mężczyźni) . Dla mnie to, że wikipedyści oceniają się na podstawie swojego wkładu w projekt i poszanowania dla jego zasad nie było nigdy utopią czy fajną bajeczką. Tak czułam się traktowana i tak starałam się traktować innych.

Możliwe jednak, że miałam po prostu farta albo że nie zauważyłam, że jestem traktowana gorzej, czy zapomniałam o przykrych sytuacjach. Chcąc wyjść poza osobiste i jednostkowe doświadczenie, zastanowiłam się nad tym jak wygląda sytuacja kobiet z perspektywy sprawowanych w projekcie funkcji. Jeśli chodzi o adminowanie, to mam wrażenie (szacuję teraz, jeśli komuś chce się to policzyć dokładnie – chętnie poznam wyniki), że rozkład płci wśród osób z uprawnieniami admina jest podobny jak wśród edytorów w ogóle – ok. 10-15%. Jeszcze lepiej jest w Komitecie Arbitrażowym – instytucja powołana do stania na straży zasad Wikipedii i pomagania w rozwiązywaniu istotnych sporów interpersonalnych, skupiająca tych, których społeczność darzy największym zaufaniem, jest jednocześnie instytucją najbardziej sfeminizowaną na Wiki. Nie było żadnej kadencji, w której nie zasiadałaby kobieta, niektóre kadencje Komitetu składały się z kobiet aż w jednej trzeciej („aż”, biorąc pod uwagę ilość kobiet w projekcie, nie w społeczeństwie w ogóle), a pierwszemu składowi, wyjątkowo ważnemu, bo wyznaczającemu standardy arbitrażu, przewodniczyła właśnie kobieta. Wśród wszystkich osób, które w KA zasiadały kobiet było 17%, a więc nieznacznie więcej niż szacowana ilość edytorek. Z kolei jeśli wziąć pod uwagę liczbę sprawowanych kadencji przez danego arbitra – kobiety to już ponad 20% (to już moje wyliczenia, nie szacunki). Widać więc, że społeczność nie ma oporów przed powierzaniem funkcji kobietom. Od razu chciałabym też rozwiać obawy, czy nie są one aby wybierane jako „paprotki”, mające jedynie dodać uroku i urody gronu – nie wynika tak z uzasadnień kandydatur i głosów za; uzasadnienia te najczęściej powołują się na konkretne kompetencje – np. znajomość zasad, sprawiedliwość, inteligencję, umiejętność oceny sytuacji czy podejmowania trudnych decyzji. Nie ma powodu wątpić w to, że to właśnie kompetencje kandydatek głosującymi kierowały.

Nadal trudno mi więc zgodzić się na tezę o zniechęcającej atmosferze seksizmu na plwiki. Na pewno, skoro są takie sygnały, jakieś przypadki musiały się zdarzać (jeśli ktoś coś takiego kojarzy – fajnie byłoby podać linki do konkretnych wydarzeń czy wypowiedzi), w ogólności jednak mam wrażenie, że dyskryminacja na płeć, jak w ogóle każdy objaw braku szacunku czy każde działanie wbrew idei równości i koleżeńskiej współpracy jest przeciwne istocie projektu i do niego nie przynależy. Oczywiście to całkowicie mój OR, najlepiej byłoby, gdybyśmy mieli możliwość przeprowadzenia szerokich badań wśród aktywnych/byłych/niedoszłych edytorek, w których padałyby również pytania m.in. o poczucie bycia dyskryminowaną. Takich badań jednak nie mamy możliwości przeprowadzić, możemy więc jedynie polegać na  jednostkowych obserwacjach i relacjach, mając nadzieję, że rozświetlą problem. Na pewno interesujące byłoby też spojrzenie z perspektywy projektów siostrzanych, w których sytuacja może przedstawiać się inaczej, lepiej albo gorzej. Ale to temat na osobną notkę i być może dla innego autora :)

 

 

 

Efekt Slashdot na Wikipedii?

Od razu odpowiadam: efekt Slashdot na Wikipedii oczywiście nie występuje i wystąpić nie może – serwery tej internetowej encyklopedii są na tyle potężne, że potrafią obsłużyć naprawdę duży ruch (a na Wikipediach z reguły ten ruch jest spory). Jeśli jednak potraktujemy efekt Slashdot bardziej przenośnie i metaforycznie, to może się okazać, że i na Wikipedii zdarza się on bardzo często, praktycznie co kilka dni – wystarczy, że duży, popularny serwis internetowy zamieści artykuł o haśle w Wikipedii, a prawdopodobieństwo jego zwandalizowania wzrasta geometrycznie. To bardzo prosty mechanizm: im większa oglądalność artykułu, tym większa szansa na pojawienie się wandali.

Refleksje na ten temat nasunęły mi się ostatnio po ujrzeniu tego zrzutu ekranu w popularnym serwisie mistrzowie.org. Naturalnie pierwszym odruchem wikipedysty jest szybkie zajrzenie do danego artykułu celem sprawdzenia, czy nie jest to aby wandalizm sprzed 5 minut (by zrobić „zabawną” grafikę i wrzucić na portal). W tym przypadku tak nie było – podkreślony na grafice fragment widniał tam od dawna. Nim zdążyłem zareagować – już inny wikipedysta feralne zdanie usunął, a opis zmian sugerował, że też pod wpływem grafiki na ww. portalu. Ale to nie koniec tej krótkiej historyjki; prawie wszystkie następne edycje, wykonane tego samego dnia spod anonimowych numerów IP były albo wandalizmami, albo próbą przywrócenia usuniętego zdania… Nie ma co się jednak dziwić, skoro oglądalność artykułu skoczyła z ok. 40-50 odsłon dziennie do 3,5 tys. 10 stycznia (kiedy to grafika wraz z linkiem do Wikipedii pojawiała się na stronie głównej tamtego serwisu).

Takie sytuacje zdarzają się bardzo, bardzo często – nie tylko w przypadku haseł opisywanych wprost na innych portalach, ale także w przypadku bardzo gorącego, medialnego tematu. Wszyscy pamiętamy gorączkę na Wikipedii 10 kwietnia 2010 r., w dniu katastrofy w Smoleńsku – główny artykuł na ten temat był edytowany tak często, że praktycznie nie dało się zapisać zmiany z powodu konfliktów edycji (sytuacja ta utrzymywała się przez kilkadziesiąt godzin). A przecież hasło nie było nigdzie promowane (oczywiście poza linkiem na stronie głównej Wikipedii w sekcji „Aktualności”). Każde bieżące wydarzenie, które jest szeroko komentowane i relacjonowane w mediach, wywołuje gwałtowny skok w oglądalności hasła na Wikipedii, co pociąga za sobą wzrost liczby edycji, ale też niestety i wandalizmów. W tym sensie właśnie wypromowanie jakiegokolwiek artykułu z encyklopedii lub bardzo głośne wydarzenie medialne powoduje w projekcie coś w rodzaju efektu Slashdot – z tą różnicą, że nie wywalają się nam serwery, a hasło, które ostatecznie trzeba zabezpieczyć przed wandalizmami.

%d blogerów lubi to: